Urban Decay 15 Year Anniversary Eyeshadow Collection

by
Zgodnie z obietnicą potestowałam troszkę paletkę przez ostatnie dni i wyrobiłam sobie zdanie na jej temat. którym chętnie się z Wami podzielę 😉

Bez owijania w bawełnę.. Jestem troszkę rozczarowana..

  • Po pierwsze cienie okropnie się osypują..
  • Po drugie niektóre, zwłaszcza neutrale, błyszczą się jak psu jaja 😛 Pomimo 4 ,żaden z nich nie nadaje się do użycia pod łuk brwiowy w większości makijaży gdyż większość pozostałych cieni również się świeci i całość wygląda jak jedna wielka kula dyskotekowa.. Do tego ten osypujący się shimmer..
  • Cienie bez bazy wytrzymały jakieś 3 godziny, co rzadko mi się zdarza, bo powieki mam raczej suche niźli tłuste.. Na bazie było trochę lepiej, ale do MACów im troszkę brakuje..

A z dobrych stron.. Większość cieni dobrze się nakłada i blenduje 🙂

Taka jest moja ocena po wykonaniu kilku makijaży. Paletka sama w sobie nie jest może najgorsza, ale, pomimo ogromnej ekscytacji i nadziei jaka się we mnie zrodziła po wstępnych testach,troszkę się zawiodłam. Ciężko jest stworzyć ogrom makijaży tylko z użyciem cieni z tej paletki. Dorzuciłabym tam kilka matów i byłoby idealnie. Widać, nie można mieć wszystkiego 😉