MUFE 5 Camouflage Cream Palette N°1

by
Nasłuchałam się tyle dobrego na temat paletek kamuflaży z Make Up For Ever, że w końcu uległam i ją kupiłam. To Ci niespodzianka 😀  Jako, że jestem bladzioch wybrałam N°1, czyli najjaśniejszą wersję.
Paleta wizualnie bardzo mi się podoba. Jest płaska, przez co fajnie się ją przechowuje albo transportuje. Ma przezroczyste wieczko, więc widzimy od razu co mamy w środku. Jakaś taka, jak to mawiała kiedyś moja koleżanka, posiaśna jest 😀

MUFE 5 Camouflage Cream Palette N°1 składa się z 5 kremowych korektorów:

– jasny żółty beż
– jasny różowy beż
– ciemniejszy beż
– brzoskwiniowy – na cienie pod oczami
– zielony – na czerwoności
Zestaw kolorów imponujący. Każdy z jasną karnacją, powinien znaleźć coś dla siebie. Kolory można dowolnie ze sobą łączyć i miksować. Niby fajnie, ale jednak nie do końca..

Nie wiem czego się spodziewałam po kamuflażach, przecież wszyscy wiemy, że są gęste i ciężkie.

Mam wrażenie, że kupiłam tę paletę, tylko po to, by przypomnieć sobie dlaczego nie cierpię kłaść na siebie wszelkich korektorów, bo nie dość, że dają średnie efekty, to koszmarnie mnie wysuszają. W tym przypadku jest niestety podobnie. Krycie bez szaleństwa jak na kamuflaż (nie wiem jak miałby poradzić sobie z zakryciem tatuaża), a suche skórki są wszędzie, nawet tam gdzie myślałam, że ich nie ma. Okropieństwo.

Jedynie brzoskwinka pod oczy nie uwidoczniła mi suchotek, tylko wyrównała kolor i zakryła delikatnie popękane naczynka. Jednak nie miałabym odwagi nosić jej tam na co dzień, bo jest za ciężka na delikatną skórę pod oczami.

Podsumowując, wielkie rozczarowanie. Może lepiej sprawdziłaby się na tłustej skórze, ale moja sucha sobie z nią nie poradziła. Szkoda, bo fajnie się zapowiadało.

cena: £23.95 / 5x2g
0
  • tiniaczek

    Mnie jakoś MUFE nigdy nie pociągało, ani produktowo ani cenowo. Niby dobre kosmetyki, ale sporo złego słyszałam na ich temat. Twoja opinia, Marti, jest kolejna.

  • Marti

    tiniaczku, mnie właśnie niestety ciągnie jeszcze do wielu firm i chęć przetestowania jest większa niż zdrowy rozsądek 😛

  • Ja lubię MUFE i korciła mnie ta paleta, ale jeszcze to muszę przemyśleć 😉

  • Szkoda, że nie sprawdziła sie paletka.
    Pamietam, że kiedyś sie na nią czaiłam, ale pusty portfel wygrał nad ciekawościa testowania;)

  • Marti

    dziewczyny, tylko wiecie, że to co nie pasuje mi, nie musi też Wam nie pasować 🙂 ja mam ostatnio jakąś wysuszoną skórę i wszystko co jest gęstsze i kremowe wygląda brzydko..