BOBBI BROWN Lip Balm SPF15

by
Wraz z zaginięciem mojego LUSHowego balsamu 🙁 zaczęłam wielkie poszukiwania nowego, który poradziłby sobie z humorami moich ust. Na lotnisku natknęłam się na balsam Bobbi Brown i nie myśląc wiele chwyciłam w dłoń i pognałam do kasy 😀

Producent mówi, że balsam wykonany jest w oparciu o specjalną formułę z kiełków pszenicy i oliwy z oliwek. Komfortowy i nietłusty zapewnia natychmiastowe działanie i ochronę ust.
Większość balsamów jakie miałam okazję do tej pory używać, była tłusta i klejąca. Ten balsam na szczęście jest inny. Jest delikatny, jedwabiście kremowy, może ciutkę wazelinowaty, ale bardzo przyjemny. Nie znika z ust po kilku minutach i ‘nosi się’ go bardzo przyjemnie. Sprawia, że usta od razu po nałożeniu są mięciutkie i nawilżone. Sama trzymam go w szafce obok łóżka i nakładam zawsze na noc i rano mam go jeszcze na ustach 🙂
Daje delikatny, ale naprawdę delikatny, różowy kolorek.
Balsam spakowany jest w małą metalową zakręcaną puszeczkę. I to chyba jedyny minus balsamu, gdyż trzeba go nabierać paluchem lub nosić zawsze przy sobie pędzelek. Jednak w obliczu tego co robi z ustami, jestem mu w stanie to wybaczyć 😉
Puszka, jak na balsam do ust, jest spora, więc myślę, że starczy na bardzo długo.
Niektórym może też przeszkadzać zapach, więc najlepiej wwąchać się w niego przed ewentualnym zakupem.
Balsam posiada SPF, co jest jego dodatkowym plusem.

cena: £14

  • ranka

    raczej nie dla zwolennikow natury bo ma Petrolatum na samym poczatku :/

  • Marti

    Ranka, no raczej nie.. mi nie przeszkadza o ile dziala jak dziala 😉