Twarz: Pędzlowe Must Have

by
Kolej na pędzlaki do twarzy.
Moje ‚must have’:
109 – mały do konturowania – £22 – mały, fajnie zbity. Ja używam go do rozświetlacza, czasem do delikatnych róży. Niektórzy lubią nakładać nim podkład. Dla mnie w tym celu wydaje się być za mały. Ale jeśli komuś tak pasuje, to super. O to przecież chodzi.
165 – do konturowania – LE – pędzel pochodzi z kolekcji limitowanej, więc nie kupimy go w żadnym salonie MACa..  szkoda, bo ja go bardzo lubię. Używam do konturowania policzków.
129 – do różu – £26 – chyba jeden z moich pierwszych pędzli MACa. Od zawsze nakładam niż róż (z małymi wyjątkami).
187 – duo fibre – £31 – cudowny, wspaniały, niezastąpiony. Uwielbiam go do podkładu. Nakładałam nim kiedyś podkład w kompakcie Studio Fix. Spisywał się dzielnie. Podkład się skończył i przestawiłam się na podkłady płynne i skunksik poszedł w kąt. Wydawał mi się nieodpowiedni do tego typu podkładów. Zaczęłam więc nakładać podkład dłońmi. Próbowałam 130 (za mała i za bardzo zbita), 188 (zbyt chuda i gibka), 190 (choć zwie się pędzlem do podkładu, to ja go nie lubię używać w tym celu.. w ogóle za nim nie przepadam). No i w końcu zrobiłam drugie podejście do 187 i zachwyt. Szybko wróciłam skruszona i używam z wielkim entuzjazmem 🙂 Jest wspaniały. Świetnie rozprowadza podkład, równo i szybko, do tego jest po prostu wygodny. Jest rwnież niezastąpiony do mocniej napigmentowanych róży. Delikatnie zbiera kolor i nie pozwala zrobić sobie krzywdy. To jedyny pędzel do twarzy, który planuję kupić jeszcze jeden, aby jeden był podkładowy, a drugi różasty 😉
150 – do pudru – £31 – mój pierwszy MACowy pędzlak. Ma już swoje 2 latka, ale nadal spisuje się na medal. Używam go do wykończenia makijażu, czyli wszelkie pudry – sypkie czy w kompakcie. Bardzo go lubię. Jest duży, ale nie wielki (tak jak 134, którego używam tylko sporadycznie do bronzera).

Moje ‚nice to have’:
194 – do korektora – £16 – wąski, z długim, takim troszkę śliskim włosiem. Fajny do nakładania korektora na różne niespodzianki. Zdecydowanie lepszy od 195.
168 – ścięty do różu – £24 – nakładam nim czasem róż, zdarza się, że konturuję (choć tutaj prym wiedzie 165). No fajny jest, jak zresztą wszystkie pędzle MACa z białym włosiem 😉
188 – mały duo fibre – £26 – mniejszy brat skunksika 187. Czasem używam do mocniejszych róży (gdy 187 jest brudny od podkładu). Daje podobnie delikatny efekt, jednak przez to, że jest chudszy lubi wywijać się na boczki. Wolę stabilniejsze pędzle.
116 – do różu – £24 – jest dość płaski I ścięty delikatnie po bokach przez co fajny do konturowania. Niektórzy lubią go do różu. Ja jednak niekoniecznie. Wolę metodę kolistych ruchów. A w tym przypadku trzeba raczej robić ‘pat pat pat’ i dopiero rozcierać. Stąd wolę swoją 129.
138 – stożkowy do twarzy – £36.50 – większy brat wspomnianej przeze mnie 165. Lubię go do konturowania twarzy i rozcierania konturów na policzkach zrobionych przez 165. Próbowałam nim kiedyś konturować policzki, ale wydaje się być za duży. Wolę mniejszym pędzlem zrobić bardziej zdecydowane linie i potem większym rozblendować. Niż walnąć kontur na pół twarzy 😛